Rozdział 14D - twój największy wróg
Rozdział czternasty D

TWÓJ NAJWIĘKSZY WRÓG


"Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię."

GOETHE


W czasie gdy przygotowywałem materiały do tej książki przeglądałem swoje dzienniki sukcesu z kilku poprzednich lat. (Jak widzisz prowadzę je już od kilku lat). Gdy zacząłem czytać swoje zapiski zdziwiłem się niesamowicie. Dalej nie mogę pojąć jak dwa lata temu podrywanie dziewczyn mogło być dla mnie tak trudną sprawą. Najbardziej zaskoczył mnie pierwszy opis w moim pierwszym dzienniku sukcesu. Dotyczył on dziewczyny, która chciałem zapoznać na dyskotece. Czy wyobrażasz sobie ile czasu potrzebowałem, aby wreszcie zmobilizować się i podejść do niej? Przeszło trzy godziny nieustannie prowadziłem wewnętrzny dialog i ciągle nie byłem pewien czy teraz jest właściwy moment. Czekałem aż nadarzy się „idealna” sytuacja, gdy będę mógł poderwać ją bez trudu. Godziny mijały a „idealna” sytuacja wciąż nie następowała. Gdy tylko nosiłem się z zamiarem aby podejść wreszcie do tej dziewczyny, mój mózg wymyślał tysiące sposobów, dlaczego teraz jest niedobry moment. Winę za swój brak działania zwalałem na to, że moja dziewczyna tańczyła z przyjaciółką, że DJ grał smętną piosenkę, obwiniałem także tłok w dyskotece, głośną muzykę i co tylko byłem wtedy w stanie wymyślić. Wreszcie po trzech godzinach wewnętrznej walki nastąpiła sytuacja kryzysowa. Zajęty wewnętrznym dialogiem nie zauważyłem, że moje dziewczyna zniknęła z parkietu. Wtedy moja złość sięgnęła punktu krytycznego: byłem tak zły na siebie i na swoją bezradność, że postanowiłem pójść do domu. Poszedłem odebrać z szatni kurtkę i przygotowywałem się do wyjścia, gdy nagle zobaczyłem wychodzącą ową dziewczynę i oniemiałem ze zdziwienia. W tym momencie czułem się jak żołnierz idący do walki na śmierć i życie. Miałem dwa wybory: zaryzykować „porażkę” i zaczepić dziewczynę bądź zrezygnować i nigdy jej już nie spotkać. Jak pewnie się domyślasz cierpienie jakie kojarzyłem z rezygnacją z tej dziewczyny było tak wielkie, że skłoniło mnie do działania. Pomyślałem, że „albo teraz, albo już nigdy” i ruszyłem do ataku. Dogoniłem dziewczynę, przedstawiłem się i powiedziałem, że od pierwszego razu gdy ją zobaczyłem na dyskotece pragnąłem ją poznać. Moja dziewczyna była niezmiernie ucieszona lecz także zdziwiona dlaczego nie zagadałem jej wcześniej. Powiedziała mi, że chętnie by z kimś wtedy porozmawiała, ponieważ miała dosyć tańczenia z koleżanką.
| |
 
© www.kursy-poradniki.info praca bełchatów | Angielski online | Sopot domy szkieletowe